Maj 21 2018

Buduje codziennie własne poczucie wartości……..

                              Tak codziennie buduje siebie od nowa. W każdy poniedziałek – każdego dnia roku -………., w każdy wtorek………..w niedzielę i w poniedziałek od nowa……….. Codziennie staram się wchodzić na szczyt swoich możliwości, żeby pokonywać samą siebie, żeby pójść tam gdzie inni nie byli i nie chcą wejść. Codziennie chcę ponosić trud wyjścia ze strefy własnego komfortu. Nie zawsze mi się to udaje, ale walczę ze sobą, pracuje sama ze sobą, żeby ponosić trud codziennego istnienia.  Czasami zachęcam innych, w jedności i z drugim człowiekiem jest zdecydowanie większa siła. Warto zabrać zawsze Kogoś ze sobą, bo jest łatwiej i bezpieczniej. Trzeba wchodzić na szczyty, nawet jeśli czasami kaleczymy kolana . Jak to robię? Staram się żyć w harmonii, w harmonii ze samym sobą i otoczeniem. Otoczeniem żywym i martwym, z ludźmi, ze zwierzętami, roślinami, ale także przedmiotami. Z samą sobą staram się być w porządku, z rodziną, z przyjaciółmi, znajomymi, sąsiadami i z każdą spotkaną przypadkową osobą. Jednak moje poczucie własnej wartości nie ograniczam tylko do ludzi, ale także do przedmiotów, które mnie otaczają, żeby miały swoje miejsce, były poukładane, czyste a zbędne rzeczy usunięte. Ład wokół również daje nam poczucie własnej wartości, bo trudno mieć poczucie własnej wartości, gdy w domu w zimę jest bardzo zimno a z kranu leci zimna woda i jest kompletny bałagan i brud w mieszkaniu. Pamiętajmy zawsze o ludzkich zmysłach –  o zapachach ( zmysł węchu – nos, , zapach bzu, konwalii, rozwijającej się przyrody, zapach wiosny), dźwiękach (zmysł słuchu – uszy, muzyka, śpiew ptaków o poranku, słowa wypowiadane przez Kochaną osobę),wzroku ( zmysł wzroku – oczy – piękno świata, góry, morze, kwiaty, barwy),  smaku ( zmysł smaku – język, smak porannej kawy wypitej na tarasie, smak ulubionych potraw…..), dotyku (skóra – wrażenia dotykowe czułość matki do nowo narodzonego dziecka, dotyk czułości mężczyzny i kobiety, serdeczność dotyku dzieci opiekujących się starszymi rodzicami i ich miłość). Zmysły dodają nam pozytywnych emocji, a one nas budują.

Czystość miejsca dodaje estetyki temu miejscu a to wywołuje w nas poczucie piękna. To tak nie wiele, a jednak tak dużo. W poczuciu własnej wartości zasadniczą rolę na samym początku naszego życia odgrywają rolę nasi rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, miejsca, w których dorastamy.  W wieku szkolnym – szkoła, koledzy i otoczenie bliższe i dalsze, jednak jako dorośli jesteśmy w stanie budować sami swoje poczucie własnej wartości.  Nawet powinniśmy i musimy je budować w każdej sekundzie i w każdej chwili, bo życie każdego z nas jest niepowtarzalne. Jest jedyne w swoim rodzaju i służy nie tylko nam, ale innym. Naszą miłością służymy najpierw samym sobie. Tak, bo należy siebie kochać i miłować, dlatego musimy dbać o nasze myśli, o nasze ciało, o naszego ducha, umysł i intelekt. Każdy kolejność, może uporządkować wg własnej woli, ale najważniejsze jest to kochać siebie a potem innych.  Jednak kochać siebie mądrze może wg miłości biblijnej, bo I List do Koryntian  kojarzy mi się z najpiękniejszą miłością. To taka miłość dla nas samych, dla naszych rodzin, wierzących i niewierzących:

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, 
a miłości bym nie miał, 
stałbym się jak miedź brzęcząca 
albo cymbał brzmiący. 
2 Gdybym też miał dar prorokowania 
i znał wszystkie tajemnice, 
i posiadał wszelką wiedzę, 
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił. 
a miłości bym nie miał, 
byłbym niczym. 
3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, 
a ciało wystawił na spalenie, 
lecz miłości bym nie miał, 
nic bym nie zyskał. 
4 Miłość cierpliwa jest, 
łaskawa jest. 
Miłość nie zazdrości, 
nie szuka poklasku, 
nie unosi się pychą; 
5 nie dopuszcza się bezwstydu, 
nie szuka swego, 
nie unosi się gniewem, 
nie pamięta złego; 
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości, 
lecz współweseli się z prawdą. 
7 Wszystko znosi, 
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję, 
wszystko przetrzyma. 
8 Miłość nigdy nie ustaje, 
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą, 
albo jak dar języków, który zniknie, 
lub jak wiedza, której zabraknie. 
9 Po części bowiem tylko poznajemy, 
po części prorokujemy. 
10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, 
zniknie to, co jest tylko częściowe. 
11 Gdy byłem dzieckiem, 
mówiłem jak dziecko, 
czułem jak dziecko, 
myślałem jak dziecko. 
Kiedy zaś stałem się mężem, 
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; 
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: 
Teraz poznaję po części, 
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany. 
13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: 
z nich zaś największa jest miłość.

I po takiej miłości już dziś nic więcej nie napiszę, żeby każdy przemyślał swoją miłość ………….