Mar 10 2018

Jak żyć……?

Jak żyć… ?Takie pytanie już padło. Znała je cała Polska, ale ja pytam jak żyć tu i teraz? Jak żyć tu i teraz, żeby świat, w którym żyjemy był dla nas łaskawy? Jak żyć, żeby to życie było szczęściem i pełnią? Jak żyć, żeby ludzie z którymi jesteśmy, pracujemy byli nam przyjaźni? Jak żyć, żeby życie upływało w symbiozie, a nie na pasożytnictwie i kłamstwie? Jak żyć by ludzie z nami byli szczęśliwy? Jak żyć, żeby rozpierała nas duma i radość? Jak żyć by w sercu była pogoda ducha i wiara, że cokolwiek się zdarzy, jesteśmy w stanie rozwiązać  każdy problem? Jak żyć by człowiek czuł w środku poczucie spełnienia? Jak żyć, by życie pomimo trudów było przyjemnością? Przyjemnością życia życiem! Przyjemnością budzenia się o poranku!Przyjemnością wiary w siebie i w ludzi. Żyć bo się chce żyć, a nie – żyć tylko dlatego, że  serce bije! Żyć pełnią życia bez obawy, bez lęku i strachu życia? Rozważania jak żyć mogą przeciągać się w nieskończoność. Jednak trzeba znaleźć choć kilka rozwiązań, które możemy wybrać dla siebie w życiu. Te rozwiązania dla każdego będą indywidualne, jedni wybiorą tylko dla siebie ścieżkę, a jeszcze inni zaczerpną z różnych źródeł. W dobrobycie i obfitości tego świata każdy człowiek ma do wyboru mnóstwo ulic i uliczek, autostrad i ścieżek polnych. Jednak każdy człowiek musi wybierać owoce dla siebie, takie, które jemu najlepiej odpowiadają i smakują.
Trzeba się zastanowić co powoduje, że życie jest szczęśliwe, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie jak żyć?
Teorie te można rozpatrywać bardzo poważnie, poradnikowo oraz na podstawie życia dnia codziennego. Tak, żeby każdy mógł sobie wybrać ze stołu co zechce. Niech chociaż jedna osoba skorzysta z tego co tu napiszę, to już będzie ogromny sukces.  Nie można chyba pisać o szczęściu i życiu bez mojego faworyta w tych sprawach (proszę wybaczyć kolokwializm do takiej postaci) filozofie, historyku sztuki Władysławie Tatarkiewiczu i  jego traktacie „O szczęściu”. Jak pisze Tatarkiewicz istnieją różne pojęcia szczęścia rozpowszechnione w mowie potocznej, w psychologii, filozofii. Jedno pojęcie ma charakter przedmiotowy, bo dotyczy wybitnie dodatnich wydarzeń, które kogoś spotykają.

„Miał szczęście” mówi o kimś kto wygrał na loterii lub wyplątał się z trudnej sytuacji. I mamy tu na myśli dodatni układ wydarzeń, który spotkał tego człowieka. Mówimy wtedy, że ktoś ma szczęście w interesach, w miłości, urodzony pod szczęśliwą gwiazdą. Jest to szczęście w znaczeniu życiowym, jednak obdarzony tym szczęściem nie przyczynia się bezpośrednio do tego szczęścia. On ma taki dar od losu. Jego spotkało szczęście w ogólnym znaczeniu, ale czy on z tym był szczęśliwy z powodu na przykład wygranej to my nie wiemy. Pomyślny los dał temu człowiekowi zdarzenie, które może być dla niego szczęście. Drugie pojęcie szczęścia  oznacza wybitne dodatnie przeżycia. To przeżycia  radosne i głębokie. To stan intensywnej radości, stan błogości czy upojenia. Tu właśnie chodzi o to co człowiek przeżył. Inaczej niż w pierwszym przypadku, gdy coś się przytrafia. Tu chodzi o to co spowodowało, że człowiek coś przeżył. Coś radosnego, coś co wywołało euforię, stan radości, zadowolenia to bardziej szczęście w znaczeniu psychologicznym. Dlaczego w psychologicznym, bo wywołuje pewne emocje. Oba znaczenia są wybitnie różne.  W pierwszym przypadku wydarzenie – szczęście to pomyślność, która nie może być celem działania, bo jest tym, co człowieka spotyka niezależnie od tego jakie działania podejmuje. Sama pomyślność nie wiele jest warta  jeśli nie ma znaczenia dla obdarzonego wg jego odczucia. Dopiero pomyślność uświadomiona, odczuta, wzbudzająca określone emocje daje człowiekowi w ten sposób określone szczęście.  To właśnie szczęście – wybitne dodatnie przeżycia mające charakter podmiotowy, To pojęcie szczęścia dotyczy stanu intensywnych, radosnych emocji, które w subiektywnym znaczeniu wywołuje szczęście. Zasadnicze pojęcie szczęścia to szczęśliwy ten komu sprzyja pomyślny los, kto zaznał najintensywniejszej radości, kto posiada najwyższe dobra lub przynajmniej dodatni bilans życia i ten kto jest zadowolony z życia. (J.Hastings, Encyclopaedia of Religion and Ethics,1908-1917).
Kant definiował szczęście jako zadowolenie wszystkich naszych skłonności, zarówno pod względem ich zakresu, jak i intensywności oraz rozciągłości czyli trwania. Ideał szczęścia to pełnia zadowolenia , trwała radość życia, dotycząca całości.  Jednak czy możemy się tego spodziewać w warunkach ludzkiego życia?  Nie  ma na świecie człowieka, nawet najbardziej szczęśliwego, który byłby zadowolony bez zastrzeżeń, w sposób ciągły.
CDN …….